Bio

Demer di to z języka tatarskiego Dolina Przywidzeń – nazwa doliny w górach południowego Krymu. Według karaimskiej legendy, na jej zboczach miał mieszkać kowal, który pogardzał ludźmi i przekonany o swym wyjątkowym talencie chciał wykuć w skale i powołać do życia nową rasę ludzką... W ten sposób w całej Dolinie wykuł setki kamiennych ludzkich postaci. Nigdy jednak nie było im dane ożyć, kowal bowiem tak zapamiętał się w swej pracy, że zmarł z wycieńczenia zanim tchnął oddech życia w swoje dzieci. Ale kamienne słupy pożądają życia i polują na samotnych wędrowców, wysysając z nich dusze. Nigdy nie będą jednak mogły ożyć, a wędrowcy zamieniają się w skały i dołączają do kamiennego cmentarzyska.

Demer di to warszawski zespół grający mieszankę rocka progresywnego z psychodelią, elementów jazzu z pokręconym sonoryzmem. Charakterystyczną cechą jego muzyki jest bogate, przestrzenne brzmienie, niebanalne (często długie) kompozycje i urozmaicona harmonia. Poetyzujące teksty trącą absurdem i dekadencją.

Idea powołania zespołu grającego właśnie taką muzykę istniała w głowie Wojtka od dłuższego czasu, jednak to właśnie 26 czerwca 2002 okazał się tym dniem, o którym pisać będą encyklopedie polskiego rocka za 20 lat. Wtedy to Wojtek zaproponował Mariuszowi przyłączenie się do projektu. W październiku i listopadzie trwały poszukiwania przesłuchania perkusistów i basistów, które zaowocowały przyłączeniem się do zespołu Mikołaja i Kuby (który grał z Wojtkiem od roku w Gabba Jefi). W ten oto sposób 20 grudnia 2002 r. po raz pierwszy czterej członkowie Demer di zjednoczyli się w misterium próby.

Od marca 2003 zespół regularnie koncertuje: po raz pierwszy muzyka Demer di ujrzała światło dzienne (a raczej mroki nocy) w bunkrze na fortach Bema 8 marca, 25 marca zespół wystąpił razem z Nerwicą Natręctw w warszawskim klubie Nemo (który notabene kilka dni potem zamknięto i zamieniono na skład serka topionego)... Kolejne koncerty odbyły się w Kopalni, praskim Centrum Promocji Kultury, Jadłodajni Filozoficznej (którą również zaraz potem zamknięto i przerobiono na zakład pończoszniczy) i Przestrzeni Graffenberga. 9 maja natomiast zespół zagrał  w Proximie przed Closterkellerem w ramach Juwenaliów.

W 2004 Demer di zawiesił działalność na okres sześciu miesięcy. Było to spowodowane wyprawą perkusisty, który badał w tym czasie ewentualne opcje założenia plantacji opium w Azji południowo-wschodniej...

Zespół rozpoczął swą drogę studyjną od dema obejmującego 7 kawałków, nagranego metodą homerecordingu, ale szybko przystąpił do pracy nad jego nową wersją (poprzednia nie spełniała standardów europejskich). Pod koniec 2004 roku powstała unikalna płyta, wydana w limitowanej liczbie egzemplarzy. Unikalność płyty polegała, oprócz oczywiscie muzyki, także na fakcie, iż każdy egzemplarz posiada unikalny, niepowtarzalny tytuł. Na nieliczne egzemplarze tej edycji albumu można obecnie natrafić w obiegu kolekcjonerskim.

W tych czasach Demer di posiadało także własną salę prób na warszawskiej Pradze, którą dzieliło z zespołami Gabba Jefi, Thuoc i VIA. Z różnych względów zespół zrezygnował ze współwynajmu i przeniósł się do zamieszkiwanej przez Wojtka historycznej kamienicy przy ul. Kruczej w Warszawie (obok komórki na węgiel). Kamienica ta była świadkiem powstania oryginalnej ścieżki dźwiękowej do legendarnego filmu niemego Gabinet Doktora Caligari (1920, reż Robert Wiene) - Demer di podjął wyzwanie skomponowania i wykonania na żywo ilustracji muzycznej do przełomowego dzieła wczesnej sztuki filmowej. Pokazy "Caligariego" z uczestnictwem zespołu odbywały się później kilkakrotnie, m.in. w Piasecznie i w Radomiu, ciesząc się sporym powodzeniem. Gdy historia kamienicy przy ul. Kruczej jęła zmierzać do naturalnego końca, zespół postanowił uczcić jej pamięć koncertem, który miał sie odbyć w podwórku tejże. Plany te pokrzyżowało pojawienie sie tablicy "Zakaz wstępu! Niebezpieczeństwo katastrofy budowlanej!"

Legenda o tatarskim kowalu z doliny Demer di została przez Wojtka w całości wymyślona w roku 2002, do czego ów przyznał się cztery lata później. Szok spowodowany tym faktem spowodował czasowe zawieszenie działalności zespołu na 6 miesięcy.

dalej >>